Przyszłość transferu danych między UE a Stanami Zjednoczonymi wydaje się bardziej niepewna niż kiedykolwiek
Niedawne decyzje prezydenta Donalda Trumpa podają w wątpliwość Transatlantyckie ramy ochrony danych (TADPF), czyli umowę regulującą przesyłanie danych osobowych między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Odwołując kilku Demokratów członków Rady Nadzoru nad Prywatnością i Wolnościami Obywatelskimi (PCLOB), kluczowego organu nadzorującego ochronę prywatności w kontekście amerykańskich przepisów dotyczących nadzoru, administracja amerykańska osłabia podstawowy filar tego porozumienia.
Od czasu ujawnień Edwarda Snowdena ustalono, że Stany Zjednoczone stosują masową inwigilację, zbierając dane osobowe od dużych europejskich firm technologicznych. Przy ocenie zasadniczo równoważnego poziomu ochrony UE opierała się między innymi na amerykańskich mechanizmach nadzoru, takich jak PCLOB.
Decyzja prezydenta zagraża niezależności tego organu, ponieważ do jego funkcjonowania wymagana jest minimalna liczba aktywnych członków. Jeśli PCLOB przestanie działać, może to spowodować, że korzystanie z amerykańskich usług w chmurze przez unijne firmy, administracje i placówki edukacyjne stanie się nielegalne. Bezpośredni wpływ na sytuację miałyby Apple, Google, Microsoft lub Amazon.
Dlaczego ramy pozostają podatne na zmiany
Historia transferów danych pomiędzy UE a Stanami Zjednoczonymi naznaczona jest kolejnymi unieważnieniami poprzednich umów. Po unieważnieniu programu „bezpiecznej przystani” w 2015 r. (Schrems I) i Tarczy Prywatności w 2020 r. (Schrems II) pomimo ciągłej krytyki TADPF przyjęto w 2023 r. W przeciwieństwie do wymogów RODO opiera się ono na zarządzeniach wykonawczych, a nie na faktycznych przepisach.
Porozumienie to uważane jest za „kruche” i często kontrowersyjne, uważając, że może zostać unieważnione jednym pociągnięciem pióra przez nową administrację USA. Właśnie to się zbliża: jedną z pierwszych decyzji prezydenta Donalda Trumpa był przegląd i potencjalne uchylenie wszystkich decyzji dotyczących bezpieczeństwa narodowego jego poprzednika w ciągu 45 dni.
Jaka przyszłość dla danych europejskich?
Dopóki umowa nie zostanie oficjalnie anulowana przez Komisję Europejską lub unieważniona przez Trybunał Sprawiedliwości UE, firmy mogą nadal z niej korzystać. Jednak wraz ze stopniowym upadkiem jego podstaw muszą przygotować plan awaryjny, aby przechowywać swoje dane w sposób suwerenny.
Upadek TADPF mógłby oznaczać poważne zerwanie w transatlantyckich stosunkach cyfrowych, ze skutkami podobnymi do skutków amerykańskiej debaty na temat TikTok. Ostatecznie duże amerykańskie firmy technologiczne mogą zostać zmuszone do ochrony danych obywateli europejskich przed dostępem rządu amerykańskiego, pod groźbą wykluczenia z rynku europejskiego.
Komisja Europejska ze swojej strony znajduje się w delikatnej sytuacji. W przypadku bierności istnieje ryzyko, że zagrożone będzie przestrzeganie prawa przez przedsiębiorstwa europejskie. Jednak każde oficjalne wyzwanie rzucone TADPF mogłoby wywołać konfrontację z administracją Trumpa i amerykańskimi gigantami cyfrowymi.
Aby dowiedzieć się więcej o francuskich alternatywach, odkryj nasze suwerenne rozwiązanie w chmurze.